Przeskocz do treści

Turniej w Berlinie

Na ostatni weekend miesiąca szykowaliśmy się już od dawna. Organizowany w Niemczech turniej „Baduk Botschafter Cup” zainteresował nas tak bardzo, że prawie od razu zorganizowaliśmy czteroosobową grupę goistów. Niestety nie obyło się bez drobnych komplikacji. Dwa dni przed wyjazdem padł samochód, którym mieliśmy jechać, co zmusiło nas doFoto przerzucenia się na linie PKP, ale to nie koniec niespodzianek! W sobotę o 5:09 czyli jakieś osiem minut przed planowanym odjazdem pociągu, dowiedzieliśmy się, że Jarek, organizator całej imprezy, a jednocześnie najsilniejszy członek zespołu zaspał :P Nie Było wyjścia, musieliśmy jechać tylko we trójkę (Marcin, Wojtek, Grzesiek) w nadziei, że jakoś damy sobie radę w samym Berlinie oraz na turnieju.

Wyjazd szczecińskiej reprezentacji do Berlina miał na celu sprawdzenie naszych umiejętności oraz
nawiązanie nowych kontaktów. W rozgrywkach wzięło udział czterdziestu pięciu graczy, ale na sali
było obecnych jeszcze kilka osób obserwujących sytuacje na gobanie. Atmosfera dopisywała, gdyż ludzie traktowali nas bardzo życzliwie (to my uczyniliśmy ten turniej międzynarodowym :P).

Pierwszego dnia rozegraliśmy trzy gry, po których byliśmy już tak zmęczeni, że marzyliśmy tylko o zakwaterowaniu się w hostelu i zaśnięciu w ciepłych łóżkach. Niestety Berlińczycy zrobili nam niemiłą niespodziankę w postaci remontu mostu, akurat na ulicy gdzie znajdował się nasz nocleg. Nie mogąc podjechać tam S–banem, zmuszeni zostaliśmy do wędrowania i błądzenia po stolicy Niemiec w późnych godzinach wieczornych. W końcu, gdy dotarliśmy, padliśmy na wyrka i tak już spaliśmy aż do samego rana.

Drugi dzień okazał się równie ciekawy. Mieliśmy do rozegrania już tylko po dwie gry, i postanowiliśmy, że od razu po nich kierujemy się na dworzec. Ku naszemu zaskoczeniu ilość przez Wojtka gier, zagwarantowała mu nagrodę w postaci książki goistycznej, która już znalazła
honorowe miejsce w naszej biblioteczce^^. Wszystkie ostatnie potyczki wygraliśmy i przed czasem odebraliśmy nagrodę chcąc jak najszybciej znaleźć się na dworcu.

Podsumowując: Berlin jest różowy – mają tam autobusy, rury kanalizacyjne oraz telefony w tym
kolorze:P

Bardzo miło spędziliśmy czas i na pewno teraz częściej będziemy jeździć na tego rodzaju imprezy ^^
Pełne wyniki turnieju, nasz album zdjęć z wyjazdu.Yako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *