GeekDay 2014 – relacja

Zdjęcie z GeekDay2014
Nie pierwszy raz Porfirion zawitał w murach IV LO (patrz: Dwugrosikon 2011) i choć okoliczności trochę inne to i teraz odnaleźliśmy swoje miejsce w wydawałoby się niepasującej do nas scenerii. Ogólnie mówiąc GeekDay był świętem wszystkich tych, którzy lubią spędzać czas na graniu przede wszystkim w gry nie wymagające dostępu do internetu czy w ogóle prądu. Wystarczyło się przejść po salach by zostać oszołomionym przez ilość pozycji jakie były dostępne dla uczestników tej uczty, a tych nie zabrakło.

Po przeciśnięciu się przez wąską gardziel wejścia pośpiesznie udaliśmy się do miejsca gdzie mieliśmy rozstawić gobany, kamienie i służyć pomocą, czyli przed salę z panelem Japan Fest Mini na I piętrze. Jak można się domyślić, oznacza to że w tegorocznej edycji Japan Festu niestety nie będzie. Przeciętny człowiek spisałby nasze starania na straty, skoro obok dziesiątki gier planszowych, karcianych i bitewnych przyciągało oczy bogatą szatą graficzną, reklamą i nazwami mówiącymi same za siebie... Pozory mylą, a cicha woda brzegi rwie, tak i Go porwało całkiem sporo osób w różnym wieku. Warunki jakie zastaliśmy nie sprzyjały tak żywemu zainteresowaniu, stąd podjęliśmy decyzję o przeniesienie się do Sali Gier na sale gimnastyczną. I tym razem dowodem na spore zainteresowanie jest zagranie przeze mnie jednej, jedynej partii na dziewiętnastce przez cały dzień (mamy kifu i pomyślimy nad sugestią pewnej pani, by przemienić zapis partii w obraz :)).

Zdjęcie z GeekDay2014
Co prawda tym razem turnieju nie było, za to przeprowadziliśmy suma summarum dwie godziny prelekcji. Wpierw dwugłosem, wspólnie z Marmezem, wygłosiliśmy w ciągu godziny co nieco o historii, zasadach i taktyce gry. Po nas na scenę wszedł Wojtek, który zaprezentował zgromadzonym mahjonga.

Czego zabrakło? Sushi.:) Było pewne zainteresowanie shogi, dlatego postaramy się wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom przy najbliższej okazji. Dalej będziemy pracować by zaskoczyć słuchaczy nowymi informacjami o Go w następnych naszych wystąpieniach.

Na koniec trochę podziękowań: Wam za przybycie, zainteresowanie, gry i wysłuchiwanie nas. Organizatorom: za zaproszenie. Klubowiczom: za wspólnie spędzony czas.
Do zobaczenia przy gobanie następnym razem!

PS. Tradycyjnie niedowiarków odsyłam do galerii ze zdjęciami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *