Przeskocz do treści

Zegar dla Goisty – DGT 1005

Ludzie szukają w życiu różnych rzeczy. Kluczyków od auta, pracy, szczęścia, Graala, UFO. Goiści szukają... W sumie nie wiem czego, bo zegar już mają. Panie i Panowie, DGT 1005.

FE_DSC100_02656 - niekoniecznie wykorzysta¦ç

Zegary serii 1000 od DGT to proste konstrukcje, które mają zaspokajać potrzeby różnych odbiorców. W momencie pisania tekstu, seria składa się z czterech modeli, które dzielą się według sposobu odliczania czasu. Model 1001 dedykowany jest dla szachistów. 1002 przypadnie do gustu miłośnikom czasu Fischera. 1006 dla graczy backgammona. A 1005 by wszystkimi rządzić, jeden by wszystkie odnaleźć, jeden by wszystkie zgromadzić i... Poniosło mnie, bo nawet model 2010 nie spełnia tych oczekiwań. 1005 dla goistów, byoyomi złaknionych.

Zegar dociera do właściciela w standardowym dla firmy DGT pudełku z grubej, sztywnej tektury. W środku znajdziemy zafoliowany zegar, instrukcje w kilku językach oraz jedną baterie AA. Ciekawostką jest możliwość użycia akumulatorków, ale z uwagi na niższe napięcie, 1005tka będzie wyświetlać niski stan baterii. UWAGA!! Producent odradza używanie akumulatorków, o czym przeczytamy w instrukcji.

FE_DSC100_02825


Przejdźmy do głównej atrakcji tego zegara, która definiuje jego klientów – byoyomi. Mamy w tym zegarze „pełnoprawne” byoyomi, bez udziwnień, bez kombinacji jakie ogląda się i korzysta w zegarach DGT2010. Ustawiamy czas podstawowy (od 0 minut do 9,5 godziny na stronę w skokach co 1, 5, 10 i 30 minut), czas byoyomi (0, 5, 7, 10 i więcej w skokach co 5 sekund do 60), liczbę czasów (od 0 do 9 czasów) i startujemy. Obsługa jest prosta i intuicyjna, a jeśli zdarzy nam się zapomnieć, to na spodzie zegara nadrukowana jest szybka instrukcja obsługi (vide zdjęcie).

FE_DSC100_02876


Duży wyświetlacz w mocnym świetle trochę traci na kontraście, ale dalej spełnia swoją rolę. Znajdziemy na nim następujące informacje:
- nutka, informując czy dźwięki są włączone,
- pozostałym czasie podstawowym,
- liczba pozostałych byoyomi.
- klepsydra, oznacza korzystanie z podstawowego czasu, migająca informuje o korzystaniu z byoyomi,
- informacje o słabej baterii.

FE_DSC100_02668


Sygnały dźwiękowe informują nas o wejściu w czas byoyomi. Pojedyncze piknięcie poinformuje o pozostałych 30, 20, 10, 5 i 2 sekundach. W ostatniej, czy też zerowej, sekundzie również usłyszymy piknięcie. W finalnym byoyomi piknięcia usłyszymy w 30, 20, 10, 5, 4, 3, a ostatnie dwie sekundy przed końcem, zegar będzie nieprzerwanie piszczał aż do przekazania tury przeciwnikowi albo skończenia się czasu. Przekraczając czas zobaczymy napis „END”. Szczęśliwie (dla piszącego) nie ma tutaj komunikatów w żadnym języku o pozostałych sekundach byoyomi.

FE_DSC100_02729


Patrząc od góry widzimy 6 przycisków:
- włączanie/wyłączanie zegara oraz akceptacji,
- + i - do zmiany wartości,
- play/pauza do startu i przerwania odmierzania czasu.
- dwa przyciski do przełączania czasów.
Przyciski do przełączania czasów są naprawdę duże (jak na wielkość 1005tki), gwarantując trafienie w przyciski nawet osobom o dużych dłoniach. Przełączanie czasów odbywa się z charakterystycznym klikiem. Każde z nas go zna, jeśli tylko raz korzystało z myszki komputerowej. Tyle siły co kliknięcie myszką wymaga przełączenie czasu. Niestety, brakuje mi fizycznego, prostego do spostrzeżenia elementu który powie mi czyj czas leci. Ot, taka metoda jak w DGT2010, gdzie wahadło informuje o sytuacji. Przełącznik wystaje po mojej stronie, czyli moja kolej.

FE_DSC100_02817
FE_DSC100_02896


Zegar posiada jeszcze dwie zalety. Pierwsza to rozmiary. Jest kompaktowy, można go wziąć w kieszeń kurtki, a przez małą wagę nie odczujemy żadnego dyskomfortu. Na zdjęciu można samemu zobaczyć porównanie DGT1005 z DGT2010. Wymiary mają też wadę, że przy wyższych gobanach zegar może "znikać" utrudniając jego używanie. Prostym i szybkim rozwiązaniem może być umiejscowienie go na pudełku. Drugą zaletą jest cena. W chwili publikowania tej minirecenzji, za zegar zapłacimy około 100zl z wysyłką. To połowa kwoty jakiej potrzeba na nowy DGT2010, przy lepszej funkcjonalności do gry w go, a przecież na tym nam zależy.

FE_DSC100_02722


Oczywiście, ostateczny wybór pozostaje w gestii potencjalnych kupujących. Jeśli gracie w różne gry z zegarem, model 2010 dalej będzie lepszym rozwiązaniem z uwagi na wszechstronność kosztem czasów byoyomi. Jeśli wahasz się z zakupem, zapraszamy do osobistego przetestowania na spotkaniach Szczecińskiego Klubu Go Porfirion. W czasach niepandemicznych spotykamy się w pubie Exp, w każdą nieświąteczną środę o 18.30.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.